be awake! site of seeker for seekers

święto śpiącego miasta /lodz/

Trzeci dzień obchodów Święta Łodzi. Wczesne popołudnie. Deszcz siąpi, kamienice płaczą. Na zagranicznym portalu turystycznym nota: “Lodz, 66 years after war, still looks the same”. Kamienice czarne od dymu. Okna wybite granatem. Na ulicach pusto.

Przechodzi kilkoro ludzi w kapturach zakrywających oczy. Jakby próbowali ukryć swoją tożsamość. Karuzela, ustawiona przy okazji święta, kręci nie pusta. Konie, na których nikt nie jeździ. Samochody, których nikt nie prowadzi.

Nastrój panuje tu taki, jakby każdemu mieszkańcowi, umarł członek rodziny.
Za kilka godzin odbędzie się koncert z okazji święta. Zaśpiewa wokalistka. Dla publiczności, w skład której wejdzie kilku pijanych obywateli.

Lecz gdzieś tu , na pewno, pomiędzy tym bitym a tamtym bijącym, zamieszkuje duch lepszych czasów. Gdzieś chowa się odwaga Polańskiego, subtelność Schillera, przedsiębiorczość Poznańskiego…

To miasto śpi. Zamroziło swój potencjał, zdawać by się mogło — na wieki. Lecz ja wytężam umysł i oczyma wyobraźni widzę tłum płynący Piotrkowską, widzę pełne okiennice bystro patrzące na wschody słońca, widzę mocne fundamenty i uśmiechnięte ludzkie twarze… i szczere oczy życzące miłego dnia.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s